Nowy numer 17/2018 Archiwum

Narody, klaskajcie w dłonie

– Romowie wywodzą się z Indii, ale dziś nie mają swojej ojczyzny. Ich ojczyzną stała się dla nich kultura. Muzyka, tańce, śpiew są duszą tej kultury – zauważa ks. Stanisław Opocki.

Podczas jubileuszowych obchodów od 5 do 7 lipca nie zabrakło koncertów, występów, wystaw i pokazów. Jednak były i konferencje, i modlitwa. Już pierwszego dnia XXV Międzynarodowych Spotkań Zespołów Cygańskich „Romane Dyvesa” odbyła się konferencja pt. „Cyganie/ Romowie w Polsce i w Europie. Kultura, religia”. – Cyganie to coraz rzadsze nazewnictwo. Dziś Romowie stają się obywatelami świata; tam, gdzie jest ich dużo, używa się określenia Romowie. Romowie dziś się kształcą i pracują. Natomiast nie jest obraźliwe określenie Cygan – stwierdził Roman Kwiatkowski, prezes Stowarzyszenia Romów w Polsce.

W gorzowskiej katedrze 5 lipca modlitwie w intencji Romów przewodniczył ks. Stanisław Opocki, ich krajowy duszpasterz. Podczas kazania przypomniał główne rysy historii i kultury Cyganów: duże poczucie własnej tożsamości, rodzinność i wiarę. – Nie spotkałem dotąd Roma, który by deklarował, że jest ateistą. Oni są z natury religijni, chociaż może trochę mniej praktykujący – mówił ks. Opocki. Świadectwem ich religijności jest postać bł. Zefiryna Jimeneza Malli, hiszpańskiego Roma, wyniesionego na ołtarze przez Jana Pawła II w 1997 r. Gośćmi trzech dni muzycznych cygańskich spotkań były m.in. Edyta Geppert, międzynarodowy Cygański Teatr Muzyczny „Terno” i Cygańska Orkiestra Harfiarzy. Ludowe brzmienia przeplatały się z nostalgiczną poezją śpiewaną, ale i z rytmiczną muzyką klubową. Głównym celem spotkań „Romane Dyvesa”, które zainicjował Edward Dębicki, kompozytor i wirtuoz akordeonu, jest promocja kultury romskiej, a przez to zbliżenie i współbrzmienie wszystkich kultur naszego regionu.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma