• facebook
  • rss
  • Ramy szczęścia

    dodane 05.09.2013 00:15

    Powołani są „do budowania bardziej braterskiego i ewangelicznego świata, aby urzeczywistniało się królestwo Boże” oraz by świat stawał się „bardziej ludzki”.

    Dzięki łasce, którą mnie Pan obdarzył, odnawiam moje obietnice chrztu świętego i poświęcam się na służbę Jego królestwa. Przyrzekam żyć Ewangelią Pana naszego Jezusa Chrystusa w moim stanie świeckim przez cały czas mojego życia we Franciszkańskim Zakonie Świeckich, zachowując jego Regułę” – to fragment przyrzeczenia, które składają członkowie tzw. trzeciego zakonu franciszkańskiego. – Głównym celem jest osiągnięcie świętości, a w konsekwencji zbawienia i życia w niebie. Wszystko, co dzieje się po drodze, ma temu celowi służyć – wyjaśnia o. Apoloniusz Leśniewski OFMCap z Gorzowa Wlkp., asystent wspólnoty franciszkanów świeckich przy kościele świętych Antoniego Padewskiego i Stanisława Kostki.

    Reguła życia

    Wspomniana w formule przyrzeczenia Reguła Franciszkańskiego Zakonu Świeckich m.in. wymienia konkretne zadania i sposoby ich realizacji dla osób pragnących żyć zgodnie z Franciszkowym ideałem. Samych członków FZŚ nazywa „braćmi i siostrami od pokuty”. Pokuta jednak nierozerwalnie łączy się z „charyzmatem radości” i „świadectwem uprzejmości i życzliwości”. – Dwa elementy są w tej wspólnocie bardzo ważne. Po pierwsze przywiązanie do Jezusa Chrystusa i naśladowanie Go na wzór ojca Franciszka, a drugie to zaangażowanie się w budowanie wspólnoty Kościoła przez świadectwo chrześcijańskiego życia. To jest fundament – dopowiada o. Apoloniusz Leśniewski. 

    Wspólnoty franciszkanów świeckich istnieją przy wszystkich klasztorach i parafiach tzw. pierwszego zakonu, czyli franciszkańskich zakonów męskich, a także przy kilku parafiach diecezjalnych na naszym terenie. Choć istnieją trzy gałęzie franciszkanów, tzw. brązowi – OFM (Wschowa), czarni, czyli konwentualni – OFMConv (Zielona Góra) oraz kapucyni – OFMCap (Nowa Sól, Gorzów Wlkp.), to Franciszkański Zakon Świeckich realizuje jeden wspólny ideał. Formacja wytyczona jest przez specjalnie dla nich przygotowywany program. W ubiegłym roku przebiegała ona pod hasłem „Błogosławieni”. Omawiano m.in. błogosławione owoce franciszkańskiego posłuszeństwa oraz to, jak żyć według ewangelicznych błogosławieństw. W tym roku formacji towarzyszy myśl „Życie w pokucie franciszkanina świeckiego”, która rozwinięta jest w tematach: „Rewizja życia i rachunek sumienia”, „Wzięcie każdego dnia swojego krzyża i pójście za Jezusem” oraz „Pokuta jako fundamentalna postawa franciszkanina świeckiego”.

    – Nasza gorzowska wspólnota spotyka się co dwa tygodnie. Zwykle jest Msza św., a po niej spotkanie i konferencja – mówi o. Apoloniusz. – Później, w osobistym wzrastaniu towarzyszy nam również nasze pismo, miesięcznik „Głos św. Franciszka”. Każda z osób, w miarę możliwości, stara się też angażować w jakieś dzieło miłosierdzia, by w praktyce pomagać innym – dodaje kapucyn.

    Śladami św. Franciszka

    Franciszkański Zakon Świeckich to nie jest zwyczajne duszpasterstwo. Członkowie, podejmując franciszkańską drogę, przechodzą formację podobną zakonnej, na którą składają się takie etapy jak postulat, nowicjat, juniorat. Każdy z nich zobowiązuje się m.in. do: częstego czytania Ewangelii; codziennego, jeśli jest taka możliwość, udziału we Mszy św., regularnej spowiedzi oraz codziennej praktyki modlitwy brewiarzem i przypisanych innych modlitw. To wszystko w dzisiejszym świecie może wydawać się strasznym ograniczeniem wolności. Życie pokazuje jednak co innego. – Do trzeciego zakonu wstąpiłam, ponieważ szukałam konkretnej formacji. Jestem katechetką i potrzebowałam pogłębienia duchowego. Znalazłam to w naszej wspólnocie – mówi Dorota Garas ze Wschowy, która we FZŚ jest od 5 lat.

    – Tutaj dowiedziałam się, jak praktycznie przekładać treści wiary na codzienne życie, jak być dumną z tego, że moim Panem jest Jezus, zdobyłam również odwagę przyznawania się do wiary. I to daje mi wewnętrzną radość i siłę – dodaje świecka franciszkanka. 

    Śladami św. Franciszka od ponad 40 lat wspólnie idą małżonkowie Krystyna i Andrzej Bardzińscy. – Dla nas reguła życia trzeciego zakonu to przede wszystkim wspólne wzrastanie i pogłębianie duchowości chrześcijańskiej i, co za tym idzie, również naszej małżeńskiej więzi. Nasze codzienne praktyki mobilizują nas również do tego, by nie odpuszczać tego, co wartościowe – mówi pan Andrzej. – Należymy do FZŚ oboje, więc łatwiej nam iść tą drogą, bo mamy te same ideały. Św. Franciszek, jego sposób podejścia do Boga, drugiego człowieka, do przyrody uczy nas, jak powinno wyglądać nasze małżeństwo – dodaje.

    Pani Krystyna zwraca uwagę również na element służby. – Franciszek pokazuje nam, że to nie mnie ktoś ma służyć, ale ja mam dzielić się Bożymi darami z innymi. Prostota, skromność, modlitwa, ale i radość, serdeczność czy zwyczajna ludzka pomoc… tego nauczyliśmy się, będąc na franciszkańskiej drodze jako osoby świeckie. Są to wartości dla nas ważne, dzięki którym jesteśmy szczęśliwi. Więcej informacji na temat FZŚ na: www.fzs.info.pl lub we franciszkańskich klasztorach na terenie diecezji

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół