• facebook
  • rss
  • Czytam, żeby się spotkać

    dodane 29.01.2015 00:00

    O Bogu, który nigdy się nami nie znudzi, o głoszeniu słowa i czytaniu... nas przez słowo z o. Piotrem Kwietniem CM, ojcem duchownym, rozmawia ks. Marcin Siewruk.

    Ks. Marcin Siewruk: Jakie słowo było na początku powołania?

    O. Piotr Kwiecień: Moje powołanie do życia konsekrowanego nie zrodziło się z konkretnego słowa, ale z głoszenia słowa. Myśląc o powołaniu, myślę o tych, którzy głosili słowo. Mam w wyobraźni, w pamięci głoszących słowo i stąd się zrodziło moje powołanie. Przypomina mi się wiele przykładów, postaw utwierdzających mnie w pięknie i bogactwie przepowiadania, z którymi się utożsamiam. Chociaż, kiedy teraz się zastanawiam, to jest słowo, które mnie prowadziło. Byłem może w III albo IV klasie szkoły podstawowej. Widzę miejsce, gdzie siedziałem jako ministrant na stopniach ołtarza i ksiądz proboszcz głosił w uroczystość Piotra i Pawła kazanie, przytaczając słowa: „Ty jesteś Piotr, Skała, i na tej skale zbuduję mój Kościół”. Ten fragment Ewangelii towarzyszył mi i pokazywał piękno powołania, zaproszenia Jezusa.

    Jak rozpoznaje Ojciec głos Boga w życiu kapłańskim?

    Rozpoznawanie wartości słowa Bożego dokonywało się w czasie formacji seminaryjnej. Odkrycie głoszenia przez św. Wincentego, który rekolekcje opierał na przepowiadaniu Ewangelii, zresztą Zgromadzenie Księży Misjonarzy św. Wincentego powstało z głoszenia Dobrej Nowiny... Dzień wygłoszenia kazania przez św. Wincentego, w rocznicę nawrócenia św. Pawła, jest do dzisiaj obchodzony jako początek zgromadzenia. Moje szczególne doświadczenie mocy słowa to rekolekcje oazowe, wygłoszone przez sługę Bożego ks. Franciszka Blachnickiego i przeżycie rekolekcji ewangelizacyjnych według metody „Ad Christum Redemptorem”. Kiedy sam prowadziłem rekolekcje ewangelizacyjne w parafiach, zobaczyłem, jak słowo Boże porusza i działa w ludzkich sercach. Doświadczenia Samarytanki, Łazarza, Nikodema, Bartymeusza pozwoliły mi odkryć moc Bożego słowa, kiedy się je głosi. Słuchacze mobilizowali mnie do głębszego słuchania Boga w słowie. Zastanawiałem się, czy ja też nie mogę bardziej uwierzyć. Wspominam również ćwiczenia ignacjańskie. Kolejny etap, obecnie najbliższy, to rekolekcje „Lectio divina” w ośrodku salwatorianów. Czytanie Bożego słowa, słuchanie, głoszenie i zrozumienie, że słowo Boże czyta również mnie, że odkrywam w nim historię mojego życia...

    A czym jest słowo Boże w życiu każdego ochrzczonego?

    Słowo Boże przypomina nam, że Bóg jest obecny w historii świata i życia każdego człowieka. W Ewangelii Bóg objawia swoje oblicze, Duch Święty maluje nam oblicze Ojca. Czytanie to poznawanie Boga, który do nas ciągle mówi. Bóg się nami nigdy nie męczy, nie męczy się także mówieniem do nas.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół