• facebook
  • rss
  • To nie jest gra w kulki

    dodane 05.11.2015 00:00

    - Ja nie jestem w stanie podrapać się ręką po głowie, a dzięki bocci mogę brać udział w prawdziwej sportowej rywalizacji - przyznaje Edyta Owczarz z Głogowa.

    Bocci to sportowa dyscyplina paraolimpijska wywodząca od włoskiej gry w bule – bocce. – Została zaadoptowana dla osób z niepełnosprawnościa ruchową, którzy są przydzieleni do czterech klas sportowych w zależności o stopnia swojego schorzenia – wyjaśnia Beata Dobak-Urbańska, wiceprezes Polskiej Federacji Bocci. W głogowskiej hali widowiskowo-sportowej od 27 do 30 października odbyły się eliminacje Mistrzostw Polski Osób Niepełnosprawnych w Bocci.

    – Takie zawody organizujemy tu po raz pierwszy. Nie byłoby to możliwe przez pomocy Cichych Pracowników Krzyża, którzy włożyli w przygotowania mnóstwo serca. Widać, że potrafią to robić. Dlatego w przyszłym roku myślimy o organizacji zawodów o wyższej randze – Mistrzostw Polski albo Pucharu Świata – tłumaczy Beata Dobak-Urbańska, wiceprezes Polskiej Federacji Bocci. Na pierwszy rzut oka reguły gry mogą wydawać się skomplikowane, ale wystarczy raz zagrać, aby zrozumieć zasady. Gra toczy się na boisku o wymiarach 12,5 m na 6 m w trzech możliwych konfiguracjach: pomiędzy dwiema 3-osobowymi drużynami, dwiema parami bądź pomiędzy dwoma zawodnikami w rozgrywkach indywidualnych. Każda ze stron ma sześć bil jednego koloru – czerwonych lub niebieskich. Mecz składa się zazwyczaj z czterech rund, na początku których jeden z graczy wyrzuca najpierw białą bilę (tzw. jack), a po niej wyrzucane są bile kolorowe. Trzeba grać tak, by swoje bile umieścić jak najbliżej jacka i uniemożliwić rywalowi zdobycie punktów. Ta gra ma wybitne walory sportowo-rehabilitacyjne, a także integracyjne. – Takie zawody to doskonała okazja do promocji aktywności osób z niepełnosprawnościami, dlatego rywalizacji mistrzowskiej towarzyszą zawody integracyjne z udziałem mieszkańców i okolic – mówi Beata Dobak-Urbańska. W Głogowie można trenować boccię w Domu „Uzdrowienie Chorych” prowadzonym przez Cichych Pracowników Krzyża. Tam mieści się Integracyjny Klub Sportowy Osób Niepełnosprawnych (IKSON), który znany jest już w całej Polsce, bo ma w swoich szeregach mistrzynię – Edytę Owczarz. – Zdobyłam Mistrzostwo Polski, uczestniczyłam w otwartych Mistrzostwa Polski w bocci w Poznaniu. Móc znaleźć się, po dwóch latach treningów, na takich zawodach to ogromny sukces. Zajęłam 21 miejsce na 48 osób. Na debiut to ponoć bardzo dobrze – wyjaśnia Edyta, która cierpi na rdzeniowy zanik mięśni. Na razie pani Edyta skupia się na obronie tytułu, Mistrzostwa Polski odbędą się w połowie listopada. Głogowianka prawdopodobnie pojedzie też na test przedolimpijski do Portugalii. Możliwość uprawiania bocci to dla niej przede wszystkim wielka frajda. – Ja po prostu chcę się cieszyć grą i kolejnymi meczami. Jestem fanką sportu i przez lata mogłam oglądać różne dyscypliny tylko w telewizji. Teraz mogę sama rywalizować, poczuć emocje związane ze sportem i poznać wspaniałych ludzi – dodaje.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół