• facebook
  • rss
  • Próba ognia

    dodane 13.07.2017 00:00

    Pani Eryka od 54 lat mieszka w sąsiedztwie gorzowskiej katedry. W sobotę 1 lipca późnym popołudniem przechodziła obok świątyni i spojrzała na wieżę. Lubi patrzeć, jak wysoka budowla dumnie wzbija się w niebo. Godzinę później, gdy kobieta siedziała w wygodnym fotelu w swoim mieszkaniu, zadzwonił telefon. – Babciu, katedra się pali! – krzyczał do słuchawki wnuk pani Eryki.

    Kobieta z telefonem w dłoni podbiegła do okna. – Patrzę i widzę, że katedra rzeczywiście stoi w ogniu. Kłęby dymu unosiły się z wieży. Wiedziałam, że w tym czasie trwa Msza św. Po jakiejś chwili zobaczyłam przez okno, że ludzie spokojnie wychodzą z katedry. Z niedowierzaniem i z trwogą obserwowałam, co się dzieje – wspomina Eryka Madejek, pracująca w biurze parafii pw. Wniebowzięcia NMP.

    Dostępne jest 5% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół