Nowy numer 46/2018 Archiwum

Operacja na żywym organizmie

Mija rok od pożaru wieży katedralnej. Świątynia wciąż jest zamknięta dla wiernych, ale we wnętrzu i na zewnątrz sporo się dzieje. Wszystko po to, aby nie tylko odtworzyć to, co zniszczone, ale przywrócić świątyni pierwotny blask.

Osuszanie wnętrza kościoła, zdjęcie spalonej kopuły i hełmu wieży, załatwianie niezbędnych pozwoleń, przygotowywanie koniecznych projektów, ustawienie ogromnego rusztowania i wreszcie rozpoczęcie prac remontowych i renowacyjnych – tak w ogromnym skrócie można streścić miniony rok, który upłynął od pożaru gorzowskiej katedry.

160 metrów sześciennych drewna

Trwają przygotowania do najtrudniejszego etapu ratunkowego wieży katedralnej. – Przed nami wymiana całej konstrukcji drewnianej. To 160 m sześc. drewna. Nikt jeszcze czegoś takiego na istniejącej wieży kościoła nie dokonywał. Chcemy spróbować wymiany tej konstrukcji bez naruszania samego muru. Będzie to operacja bardzo trudna, bardzo złożona i bardzo kosztowna. Chcemy ją zakończyć w tym roku, aby na wiosnę przyszłego roku zamontować kopułę – wyjaśnia ks. Wojciech Jurek, dyrektor ekonomiczny diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Chodzi o wymianę elementów drewnianych w barokowym fragmencie wieży, na którym widoczne są z dwóch stron tarcze zegarowe. – To tzw. tambur, czyli ośmioboczna nadbudowa nad dachem kopertowym z 1621 roku, który z zewnątrz jest murowany, ale w środku jego konstrukcja jest drewniana z wypełnieniem ceglanym. To wszystko najpierw było poddane wysokiej temperaturze podczas pożaru, a potem przyjęło mnóstwo wody w trakcie akcji gaśniczej. To będzie operacja na żywym organizmie, która wymaga niezwykłej precyzji – tłumaczy konserwator Michał Jarosiński.

Na zewnątrz i wewnątrz

Najtrudniejsze prace są tak naprawdę dopiero przed ekipą remontową, ale to nie znaczy, że na rusztowaniu wokół katedry nic się nie dzieje. – Najpierw oczyszczaliśmy elewację wieży od strony południowej, usuwaliśmy wtórne spoiny i wykonywaliśmy właściwe spoinowania. Wypełnialiśmy wszelkie ubytki w ceglanym licu elewacji, a czasem nawet wymienialiśmy poszczególne cegły. Teraz robimy to samo na elewacji zachodniej i północnej – wyjaśnia Michał Jarosiński. Sporo dzieje się też w środku kościoła. Tam trwa gruntowna renowacja. Wszystko zaczęło się od prac oczyszczających całe wnętrze kościoła. – Używaliśmy najstarszego rozpuszczalnika na świecie, czyli wody w formie przegrzanej pary wodnej – wyjaśnia Michał Jarosiński. Obecnie dobiega końca renowacja sklepień i rozpoczął się etap scalania kolorystycznego poszczególnych partii ścian. – Cała powierzchnia ceglana katedry przed naszymi pracami była przemalowana, kolorystyka, którą pamiętamy, była wtórna. Po usunięciu tych przemalowań pojawiły się liczne powojenne naprawy ceglanego lica ścian, których nie było wcześniej widać i teraz musimy to wszystko poddać konserwacji i renowacji. Najmniej pracy jest w prezbiterium, które jest o ok. 200 lat młodsze od reszty kościoła. Tu spoina i cegła zostały zachowane w oryginalnym stanie i wymagają konserwacji zachowawczej. Zupełnie inaczej jest z resztą kościoła, gdzie czeka nas mnóstwo pracy, aby to wszystko odtworzyć i przywrócić do właściwego wyglądu – tłumaczy konserwator.

Katedra będzie odmieniona

Obecnie jest dopracowywana koncepcja wystroju wnętrza świątyni. – Wyłoniliśmy już firmę, która projektuje wygląd wnętrza i pracujemy nad poszczególnymi koncepcjami ołtarza głównego, ołtarzy bocznych, ławek, posadzki i dobrego oświetlenia. Z dawnego wystroju świątyni pozostanie tak naprawdę tylko przedsoborowy ołtarz. Pozostałe elementy będą nowe, ale w swoim kształcie i wyglądzie będą nawiązywać do gotyku – tłumaczy ks. Jurek. Msza św. za ojczyznę ma odbyć się 11 listopada według wcześniejszych zapowiedzi – już wewnątrz świątyni. Oczywiście nie oznacza to końca remontu, który na pewno będzie jeszcze trwał w przyszłym roku. – Nie wiem, czy będzie to moment powrotu wiernych na stałe do katedry. Będziemy jednak chcieli zrobić to najszybciej jak tylko możliwe – zapewnia ks. Jurek.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy