Nowy numer 3/2021 Archiwum

Uszyli maseczki, aby pomóc senegalskiemu szpitalowi dla niedożywionych dzieci

Wierni z parafii w Jaczowie uszyli maseczki, rozprowadzili je wśród mieszkańców, a zebrane środki przekażą dla senegalskiego szpitala, w którym siostry boromeuszki ratują życie niedożywionym dzieciom.

Chodzi konkretnie o szpital dla dzieci niedożywionych w Velingarze.  – Wszyscy znaleźliśmy się w trudnej sytuacji z powodu pandemii, ale są takie miejsca jak np. Senegal, gdzie ta walka toczy się podwójnie – wyjaśnia Hubert Kasprzak z parafii w Jaczowie.

– Nasza parafia od wielu lat wspiera szpital w Velingarze, więc szczególnie w tym czasie czujemy potrzebę jedności i pomocy. Ze względu na obowiązek noszenia maseczek, wpadliśmy na pomysł, aby uszyć maseczki z senegalskiego materiału. Każdy chętny mógł zaopatrzyć się w maseczki, wpłacając dobrowolną ofiarę – dodaje.

Uszyli maseczki, aby pomóc senegalskiemu szpitalowi dla niedożywionych dzieci   W czasie pandemii koronawirusa warto myśleć o drugim człowieku w potrzebie także na drugim krańcu świata. Archiwum parafii w Jaczowie

Pomysł, jak to zwykle bywa, zrodził się spontanicznie i w ciągu kilku dni dwie parafianki uszyły 180 maseczek. Rozprowadzono je przed kościołem w Jaczowie i Jerzmanowej w Niedzielę Miłosierdzia Bożego. – Uszyte maseczki szybko się rozeszły, dlatego chcemy powtórzyć akcję – podkreśla parafianin.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama