Nowy numer 41/2019 Archiwum

Idę i to jest ważne

Pan Grzegorz nie ma nóg, ale pod koniec sierpnia postawił pierwsze kroki. Mieszkaniec Krosna Odrzańskiego mówi, że to dlatego, iż na swojej drodze spotkał niejednego miłosiernego samarytanina.

Obie nogi powyżej kolan stracił trzy lata temu w Wejherowie. Jak sam szczerze przyznaje – nie był to wypadek, ale jego własna głupota. – Głupota polegająca na alkoholizmie i włóczęgostwie po Polsce. Byłem lekkoduchem i robiłem, co chciałem. Nawet przez jakiś czas byłem w więzieniu za kradzieże. Zacząłem też pić – opowiada pan Grzegorz.

– Jednego razu wypiłem tyle, że zasnąłem na mrozie. Obudziłem się dopiero w szpitalu... z amputowanymi nogami. Kiedy podniosłem kołdrę, doznałem szoku. Lekarz od razu kazał dać mi zastrzyki uspokajające i przywiązać ręce do łóżka, abym sobie czegoś nie zrobił. Po szoku przyszło załamanie. Zacząłem zastanawiać się, jak ja będę żył. Przecież byłem cały czas w ruchu i wszędzie było mnie pełno, a teraz co? Koniec?

Wszyscy dodają mi sił

Przetrwać pomogli mu dobrzy ludzie. – Skontaktowałem się z opieką społeczną, a oni zadzwonili od Ośrodka Wsparcia „Integracja” w Krośnie Odrzańskim. Przyszły panie Joasia i Maja, które ściągnęły mnie do ośrodka – wspomina pan Grzegorz. – Dzięki temu wyszedłem z psychicznego dołka. Wszyscy stanęli na głowie, abym dostał mieszkanie socjalne. To moje małe królestwo – dodaje.

Ale samarytan było więcej... – W bloku poznałem sąsiadkę, która pomogła mi załatwić wszystkie formalności, żebym mógł dostać protezy – wyjaśnia mieszkaniec Krosna Odrzańskiego.

Potrzebne były też pieniądze na wkład własny. – Bardzo mi pomogli – i do dziś pomagają – ks. proboszcz Zbigniew Samociak, a także Caritas, która utworzyła dla mnie specjalne subkonto na przekazanie 1 procenta. Szczególnie jestem wdzięczny pani Sylwii za jej otwartość – podkreśla pan Grzegorz. – Dzięki wsparciu proboszcza, parafii i Caritas mogłem także pojechać na turnusy rehabilitacyjne do Domu Uzdrowienia Chorych w Głogowie, który prowadzi wspólnota Cichych Pracowników Krzyża. To nie tylko wyjątkowa i nowoczesna baza rehabilitacyjna, ale też miejsce, w którym pracują wyjątkowi ludzie. Jestem tu już po raz czwarty i nie chcę nigdzie indziej jeździć. Tu znają mnie wszyscy – ks. Radek, siostry i rehabilitanci, a także niepełnosprawni przyjeżdżający na rehabilitację. Oni też oddają mi sił! – zapewnia.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL